Bakłażany do słoika

– 4 cebule

– 8 papryk czerwonych słodkich

– 4 bakłażany (małe)

– 8 średnich pomidorów

– główka czosnku (może być więcej wedle uznania)

– 3-4 łyżki octu winnego

– pół łyżki cukru

– suszona ostra papryka (w zależności od indywidualnej odporności)

– sól i pieprz do smaku

Paprykę umyłem i wstawiłem do piekarnika nastawionego na 200 st. C. W międzyczasie pomidory sparzyłem wrzątkiem (obieranie skórki po tym zabiegu to czysta przyjemność), bakłażany pokroiłem w plastry, wysoliłem i pozostawiłem do „wypocenia”. Cebulę pokroiłem w grube plastry i wrzuciłem do garnka, w którym uprzednio rozgrzałem pół szklanki oliwy. Po obraniu ze skórki pomidorów wkroiłem je do garnka, dodając również obrany i pokrojony w plasterki czosnek. W czasie gdy w garnku mile bulgotało osuszyłem bakłażany i wrzuciłem na rozgrzaną patelnię (można uprzednio pokroić bakłażany w grubą kostkę – tak zrobiłem w tamtym roku) i opiekłem dwustronnie. Czas na przygotowanie bakłażanów wypełniłem obieraniem ze skórki uprzednio spieczonej papryki – która po tym zabiegu wylądowała w garnku. Tuż po niej wylądował również pokrojony bakłażan. Do całości dodałem ocet winny, cukier, plasterki suszonej ostrej papryczki (kupiona na którymś z targów bałkańskich – niestety nie pamiętam nazwy), sól i pieprz do smaku. Po obróbce termicznej przerywanej mieszaniem całość wylądowała do słoików, została zagotowana i właśnie stygnie.

DO SŁOIKÓW LUDZIE !!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.