Zupa tajska z tamandyrowcem

Dzisiaj w roli głównej pasta z Tamandyrowca. Chętnych do zapoznania się z tym owocem odsyłam m.in tu.

SKŁADNIKI:

– 2 marchewki (średnie)

– 1 pietruszka (korzeń)

– pół selera (małego)

– łyżka duża pasty z tamaryndowca

– mleczko kokosowe

– papryczka chili ( u mnie była suszona) posiekane

– łyżka oleju

– 5 ząbków czosnku pokrojonych w plasterki

– posiekana łyżka marynowanego imbiru (lepszy świeży starkować)

– garść (spora) pieczarek poćwiartowanych dość grubo

– trawa cytrynowa (w tej wersji bez)

– ok litr wywaru warzywnego (lub z kurczaka)

PRZYGOTOWANIE:

Marchewkę, pietruszkę i seler obieramy i kroimy na makaron (mam taką „sprytną” tarkę to mi łatwiej 🙂 ), pieczarki w grubą kostkę – jak małe to w ćwiartki). Na dnie garnka rozgrzewamy olej, dodajemy czosnek, chili, imbir, trawę cytrynową, a gdy przyprawy zaczną pachnieć, dodać tamaryndowiec i zamieszać. Dodać warzywa, chwilę podsmażać, zalać bulionem. Gotować powoli, aż warzywa będą miękkie; posolić. Dodać mleko kokosowe, doprawić cukrem, można  dodać kilka kropli sosu rybnego.

SMACZNEGO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.